PRZEPRASZAM.PRZEPRASZAM.PRZEPRASZAM. Nawaliłam ostatnio i nic się nie odzywałam. Znowu wszystko cudownie się u mnie pokomplikowało, a teraz staram się wychodzić na prostą. Wszystko przez chłopaków i okropną samoocenę. Muszę coś ze sobą zrobić. Teraz, zaraz. Pójdę pobiegać, o tak. Nieważne, że na dworze -18, dam radę.. Jak się masz? Co u Ciebie? Realizujesz swoje postanowienia noworoczne? Czekam na odpowiedź :) Trzymaj się ;*
;* I martwię się o Ciebie.. Kurde, jesteś taką fantastyczną dziewczyną. Wiesz, każdy powinien znać swoją wartość, a Twoja jest naprawdę ogromna. Fakt, że tak świetnie Cię nie znam i być może moje słowa są oparte na pochopnych osądach, ale przecież piszemy i myślę, że cały czas jesteś sobą i nikogo nie udajesz. Serio, nie powinnaś się tak martwić o to wszystko. Szczęście jak i swoje 'ja' możesz odnaleźć dzięki zmianie swojego myślenia. W końcu to wszystko ukryte jest w małych codziennych rzeczach. Bardzo dużo czasu zajęło mi, żeby to dostrzec, ale dzisiaj cudownie mnie olśniło. Jednak leżenie w łóżku całe dnie będąc chorą, wcale nie muszą być zmarnowane. Kochana, nie jesteś gruba do cholery! Nie mieścisz się w drzwiach czy co? Każdy milimetr kwadratowy Twojego ciała jest piękny, bo jest Twój. Ogarnij to wreszcie ;)
A ja wcale nie mam już zamiaru uciekać. Czas stawić czoło wszystkim przeciwnością losu i pokazać, że ja, taka tam zwykła dziewczyna, jestem górą i sobie świetnie radzę ;) Kurde, ale we mnie optymizmu, ciekawe jak długo tak pociągnę, haha :D
A faceci, to faceci. Są beznadziejni, ale na pewno nie wszyscy. W końcu nie należy segregować ludzi, jeśli ich się nawet nie zna.
Przepraszam za jakiekolwiek błędy poniżej, ale obawiam się, że czytając swoją wypowiedź mogłabym coś zmienić, a bardzo się tego ostatnio wystrzegam :)
No to trzymaj się cieplutko, odpisz szybko! Buziaczki ;**
Nie martw się. Nawet jeśli u psychologa nie wypaliło :) Jakkolwiek źle by nie było, jeśli tylko się postarasz będzie na Twoim. Nawet los zmusisz do działania na Twoją korzyść, jeżeli tylko będziesz czegoś bardzo pragnąć ;) Wiem, że wydaje się, że to tylko zwykła paplanina dziewczyny, która i tak mało przeżyła, ale taka jest prawda, maleńka. Będzie dobrze, bo musi być. W chwilach smutku zawsze sobie to powtarzaj i uderzaj do mnie. Razem na pewno coś zaradzimy, obiecuję. ;) Moje wiadomości przesycone optymizmem? Boże, gdybyś tylko przez chwilę znalazła się w mojej głowie, naprawdę zmieniłabyś zdanie. Wiesz.. Czasem się zastanawiam, jak to jest, że kiedy znajduje się przy mnie człowiek godny zaufania, od którego płynie dobroć w najczystszej postaci, to go odrzucam i boję się go przy sobie zatrzymać.. Jak to jest, że lepiej mi się funkcjonuje z myślą, że otaczają mnie dranie? Powiedz.. Co ja mam zrobić do cholery? Naprawdę nie chcę tego kogoś stracić, nie teraz, nie w takim momencie.. Doradź mi coś, proszę. Wiem, że nie powinnam prosić o pomoc, ale nie mam z kim o tym pogadać.. Zaraz zacznie się cały wywiad, a ja jak zawsze na każde pytanie odpowiem źle.. Masakra. Gdzie ten optymizm? Halo, jesteś tam? O, patrz. Cisza. Trzymaj się <3 Mam nadzieję, że weekend się udał, bo mój owszem, tak :D ;**
Powodzenia! (: ;*
OdpowiedzUsuńjeżeli masz ochotę zachęcam do wzięcia udziału w moim rozdaniu:)
OdpowiedzUsuńpacyfikatorka.blogspot.com
Cześć :) Jak się masz? :D
OdpowiedzUsuńPRZEPRASZAM.PRZEPRASZAM.PRZEPRASZAM.
OdpowiedzUsuńNawaliłam ostatnio i nic się nie odzywałam. Znowu wszystko cudownie się u mnie pokomplikowało, a teraz staram się wychodzić na prostą. Wszystko przez chłopaków i okropną samoocenę. Muszę coś ze sobą zrobić. Teraz, zaraz. Pójdę pobiegać, o tak. Nieważne, że na dworze -18, dam radę..
Jak się masz? Co u Ciebie? Realizujesz swoje postanowienia noworoczne? Czekam na odpowiedź :)
Trzymaj się ;*
;*
OdpowiedzUsuńI martwię się o Ciebie.. Kurde, jesteś taką fantastyczną dziewczyną. Wiesz, każdy powinien znać swoją wartość, a Twoja jest naprawdę ogromna. Fakt, że tak świetnie Cię nie znam i być może moje słowa są oparte na pochopnych osądach, ale przecież piszemy i myślę, że cały czas jesteś sobą i nikogo nie udajesz. Serio, nie powinnaś się tak martwić o to wszystko. Szczęście jak i swoje 'ja' możesz odnaleźć dzięki zmianie swojego myślenia. W końcu to wszystko ukryte jest w małych codziennych rzeczach. Bardzo dużo czasu zajęło mi, żeby to dostrzec, ale dzisiaj cudownie mnie olśniło. Jednak leżenie w łóżku całe dnie będąc chorą, wcale nie muszą być zmarnowane.
Kochana, nie jesteś gruba do cholery! Nie mieścisz się w drzwiach czy co? Każdy milimetr kwadratowy Twojego ciała jest piękny, bo jest Twój.
Ogarnij to wreszcie ;)
A ja wcale nie mam już zamiaru uciekać. Czas stawić czoło wszystkim przeciwnością losu i pokazać, że ja, taka tam zwykła dziewczyna, jestem górą i sobie świetnie radzę ;)
Kurde, ale we mnie optymizmu, ciekawe jak długo tak pociągnę, haha :D
A faceci, to faceci. Są beznadziejni, ale na pewno nie wszyscy. W końcu nie należy segregować ludzi, jeśli ich się nawet nie zna.
Przepraszam za jakiekolwiek błędy poniżej, ale obawiam się, że czytając swoją wypowiedź mogłabym coś zmienić, a bardzo się tego ostatnio wystrzegam :)
No to trzymaj się cieplutko, odpisz szybko!
Buziaczki ;**
Nie martw się. Nawet jeśli u psychologa nie wypaliło :) Jakkolwiek źle by nie było, jeśli tylko się postarasz będzie na Twoim. Nawet los zmusisz do działania na Twoją korzyść, jeżeli tylko będziesz czegoś bardzo pragnąć ;) Wiem, że wydaje się, że to tylko zwykła paplanina dziewczyny, która i tak mało przeżyła, ale taka jest prawda, maleńka. Będzie dobrze, bo musi być. W chwilach smutku zawsze sobie to powtarzaj i uderzaj do mnie. Razem na pewno coś zaradzimy, obiecuję. ;)
OdpowiedzUsuńMoje wiadomości przesycone optymizmem? Boże, gdybyś tylko przez chwilę znalazła się w mojej głowie, naprawdę zmieniłabyś zdanie. Wiesz.. Czasem się zastanawiam, jak to jest, że kiedy znajduje się przy mnie człowiek godny zaufania, od którego płynie dobroć w najczystszej postaci, to go odrzucam i boję się go przy sobie zatrzymać.. Jak to jest, że lepiej mi się funkcjonuje z myślą, że otaczają mnie dranie? Powiedz.. Co ja mam zrobić do cholery? Naprawdę nie chcę tego kogoś stracić, nie teraz, nie w takim momencie.. Doradź mi coś, proszę. Wiem, że nie powinnam prosić o pomoc, ale nie mam z kim o tym pogadać.. Zaraz zacznie się cały wywiad, a ja jak zawsze na każde pytanie odpowiem źle.. Masakra. Gdzie ten optymizm? Halo, jesteś tam? O, patrz. Cisza.
Trzymaj się <3 Mam nadzieję, że weekend się udał, bo mój owszem, tak :D ;**